Co zrobić w przypadku hiperinflacji i deflacji?

Okresy hiperinflacji kończą się radykalnym obniżeniem wartości waluty, albo zmianą na inną walutę, która zawiera tysiące lub miliony jednostek monetarnych poprzedniej, z pozostawieniem tej samej nazwy, ale „usunięciem zer” z banknotów. Albo dopuszczeniem do obiegu obcych walut. Przenosząc te działania na sytuację każdego oszczędzającego, moglibyśmy udzielić pewnych rad w przypadku sytuacji hiperinflacyjnej:

Nie byłoby wskazane inwestowanie w lokaty lub stałe dochody (zwłaszcza w długim okresie). Jeśli za sześć miesięcy lub za rok otrzymamy z powrotem ustaloną kwotę, to wartość (siła nabywcza) tej kwoty pieniężnej będzie niższa niż obecnie.

Z drugiej strony, ponieważ pieniądze w naszej kieszeni lub w banku są coraz mniej warte, możemy je wymienić na coś, co, jeśli nie będzie rosło, pozostanie bardziej stabilne, np. dobra materialne (sztuka lub biżuteria), surowce, nieruchomości lub metale szlachetne. Inną opcją jest inwestowanie w innych krajach z inną walutą, które nie zostały dotknięte tym hiperinflacyjnym scenariuszem.

Co zrobilibyśmy w hipotetycznym scenariuszu deflacji? W domniemanym scenariuszu deflacyjnym moglibyśmy rozważać:

Oszczędzanie w czasach deflacji, z punktu widzenia konsumenta powinno być łatwiejsze, gdyż za te same pieniądze będziemy mogli kupić więcej w przyszłości, a nadwyżkę przeznaczyć na oszczędności. Nie możemy jednak życzyć sobie deflacji, ponieważ nie sprzyja ona gospodarce jako całości: idea kupowania mniej dziś, bo jutro będzie taniej, spowalnia gospodarkę, firmy sprzedają mniej, redukują personel, a konsumenci mają tendencję do wydawania mniej. W ten sposób weszlibyśmy w spiralę deflacji.

Jest oczywiste, że nie byłoby wskazane inwestowanie w nieruchomości, ponieważ ich cena może spadać równolegle do indeksu cen.

Ponieważ metale szlachetne nie są powiązane z walutą danego kraju i nie podlegają tak dużym wahaniom jak waluta kraju, w którym panuje deflacja, dlatego też inwestowanie w złoto i inne metale może być interesujące również w czasach deflacji.